Mamy XXI wieku

Przykryj go na pewno mu zimno.
Odkryj go, za gorąco mu.
Płacze? Głodny.
Na mleku modyfikowanym? Boże, jak można.
Załóż mu buty ortopedyczne.
Kąp koniecznie w emolium, najlepsze.
Idź z nim do lekarza, za gruby jest.
12 miesięcy i nie chodzi? Do rehabilitanta.

Ja podziękuje.

Ja wiem co dobre dla mojego dziecka, kiedy mu zimno a kiedy ciepło, kiedy jest głodny a kiedy płacze bo chce się przytulić. Na mleku modyfikowanym nie z wyboru. Po co buty ortopedyczne i kąpiele w emolium jak nie ma wskazań? Mieści się w siatce centylowej, odpowiadam ,, lubi jeść a Pani nic do tego ”. Dziecko ma prawo uczyć się chodzić i do 18mca życia.

Błędne jest podejście do młodych matek jak do najgorszych, niedoświadczonych które w większej części rozumiem.
Młoda dziewczyna lat 19, rodzi niechciane dziecko, nie dba nie wychodzi na spacery, dziecko ma zeza. Wszyscy mówią idź do lekarza, z dnia na dzień coraz gorzej. Idzie dla świętego spokoju po pół roku. Dziecko przeszło operacje – nie widzi, przez zaniedbanie matki. Większość się dziwi czemu lekarze patrzą na nas z dystansem, dlaczego ludzie komentują i pouczają. Jak widzą takie przypadki to niestety wyrabia im się obraz ” młodej matki ” ale nie wrzucajmy wszystkich do jednego worka.

Historia nie moja

Historia z życia wzięta, nie moja, ale bliskiej mi osoby.
Dziecko, dziecko planowane, długie lata starań, pragnienie, marzenie. Wszystko się spełniło.
Ona dbała o siebie, leżała, pachniała nic co by zaszkodziło dziecku.
Dziewucha na monitorze USG. Starsza siostra zachwycona, będą się bawić barbie, malować wzajemnie i chodzić na imprezy. Wizja pokoiku stała się realna, wszystko różowe, słodziutkie koronki serduszka i inne duperele. Wózek z najwyższej półki, najlepszego producenta, różowy calutki. Termin na dzień kobiet. Lepszego mieć nie mogła.
Rano, kompletowanie brakującej części wyprawki kosmetycznej w aptece, później wizyta u lekarza. Najlepszego, rekomendowanego, z opinią na pięć plus. Brał sporo ale co to, dziecko upragnione, wynoszone. Wszystko idealnie.
”Proszę się położyć, sprawdzę tętno. Termin na jutro skierujemy na KTG.”
”Dobrze Panie Doktorze.”
”Nie ma tętna, natychmiast na izbę przyjęć.”
Łzy leją się po policzkach, obwinianie siebie w tym pędzie do szpitala.
Nie zrobiono CC na cito. Dalszą część znacie.

Dlaczego Boże zabierasz maleństwa? To niesprawiedliwe. W chuj nie sprawiedliwe.

Dziękuje.

Co powiedzą rączki

Bobomigi.
,,Weź mnie na rączki” ,,chce jeść” ,,boli mnie brzuszek” wiele mam na to czeka, niecierpliwie czekamy, aż brzdąc zacznie mówić. Stop. Nie musi mówić, aby nam coś przekazać. Niektóre dzieci zaczynają mówić bardzo szybko. Są dzieci niespełna roczne, które potrafią używać kilkunastu, a nawet kilkudziesięciu słów. Są dzieci, które chwilkę po zdmuchnięciu pierwszej świeczki mówią pełnymi zdaniami Takie dzieci to raczej wyjątki. Z reguły, na swobodną rozmowę z dzieckiem możemy sobie pozwolić dopiero, gdy skończy ono 2, a czasami nawet 3 lata.

Dziecko zanim wykształci aparat mowy w stopniu umożliwiającym swobodne komunikowanie zdobywa sprawność dłoni. I to właśnie dzięki dłoniom możemy się porozumieć z dzieckiem. Od razu, obalę mit, że bobo migi są dla dzieci niesłyszących. U słyszących dzieci również możemy wykorzystać rączki do porozumiewania się z nim.
Poprzez proste znaki, których niemowlęta szybko się uczą, może ono komunikować się z nami. Dzieci wykorzystują znaki aby nam coś oznajmić oczywiście bez wprowadzania bobomigów. Przykładem może być machanie dłonią na pożegnanie „pa, pa”), wyciąganie rączek do tego, czego dziecko chce dotknąć czy kiwanie głową oznaczające „tak” lub „nie”. Tą chęć dziecka do pokazywania i przekazywania rodzicom co chcą można rozbudować poprzez wprowadzenie znacznie większej ilości znaków opisujących najważniejsze czynności, myśli.

Bobomigi to miganie z dzieckiem NIE KONIECZNIE Z DZIECKIEM GŁUCHYM. Metoda ta polega na wprowadzeniu do codziennych czynności z udziałem dziecka prostych gestów. Gesty stosujemy konsekwentnie i przy każdej okazji tylko wtedy maluch jest w stanie zapamiętać co oznacza dany znak oraz kiedy go pokazać, aby przekazać daną myśl. Jeśli chcesz, aby bobomigi były w waszym domu stosuj się do zasady, kiedy mówisz migaj. Na przykład, przed pójściem spać mówisz ,,teraz idziemy spać” i przykładasz dłonie do ucha. Nie muszą być to znaki, które naprawdę oznaczają daną czynność, to Ty masz się porozumieć z dzieckiem. Ale istnieje system porozumiewania się z niemowlakiem i nazywa się metodą Sigm2Baby.

Mój syn ma cztery miesiące, moja mama- osoba niesłysząca od początku jak przychodziła do synka migała wyraz ,,babcia” a mówiła babcia przyszła. Łapie moje dziecko na tym, ze kiedy ona przychodzi i mówi babcia przyszła on bierze rączki do brody jak by chciał pokazać ,,babcia”.

Post powstał po mojej refleksji na ten temat przy okazji Konferencji ,, Coda – podwójny potencjał ”.